Strona główna

poniedziałek, 14 października 2013

Rozdział III

Następnego dnia rano, na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się normalne. Przyjaciele rozmawiali ze sobą tak, jak wcześniej, chociaż naprawdę wstydzili się tego, co się stało. Eryk nie był już tak bardzo zmartwiony tym, co usłyszał od swojej byłej dziewczyny przez telefon.
-Lui, może pójdziemy coś zjeść na mieście? - zaproponował chłopak.
-Zgoda - odpowiedziała uśmiechnięta i wciąż zaspana Luiza.
-To idź się ubrać i umyć, bo tylko ty chodzisz jeszcze w piżamie - rzucił zabawnym głosem Eryk.
-Już idę ,idę...
W kawiarni zamówili po gorącej czekoladzie i rogalu. Uwielbiali przychodzić w to miejsce. Zawsze mogli spokojnie posiedzieć w ciszy i uciec na chwilę od codziennych problemów.
-Wiesz...zostały już tylko 2 dni do przyjazdu Lary. Co ja mam zrobić? - mówił chłopak jednocześnie zajadając rogalika.
-Myślę, że powinieneś z nią najpierw porozmawiać i wyjaśnić, dlaczego z tobą zerwała. W końcu, kto kończy związek przez telefon...Nigdy tego nie zrozumiem. A na dodatek to moja przyjaciółka tak zrobiła ,która uważała tak, jak ja, że to dziecinne i nie fair w stosunku do drugiej osoby - odpowiedziała wykrzywiając twarz.
Eryk zaczął się śmiać.
-Z czego się śmiejesz?!
-Z ciebie - odpowiedział przyjaciel rozbawiony miną przyjaciółki.
Ale wracając do tematu, to może spróbuję do niej teraz zadzwonić - zaproponował.
-Czemu nie, warto spróbować.
-Tylko daj mi swój telefon, bo mój został u ciebie.
Przyjaciel wziął telefon, wybrał numer i zadzwonił
-Halo? Luiza? Wreszcie mam zasięg na swoim telefonie - usłyszał zdenerwowany Eryk.
-Nie... To ja Eryk. Chciałbym...
Nagle połączenie zostało przerwane.
-Rozłączyła się! Nie wierzę! Sama miała czelność do mnie zadzwonić i powiedzieć mi takie słowa przez telefon, a sama nie ma odwagi odebrać i mi tego wyjaśnić! Dlaczego ona się tak zachowuje?!
Przyjaciółka widząc zażenowanie Eryka wstała, usiadła obok niego i złapała go za dłoń. Siedzieli tak przez moment w ciszy, nie zamieniając słowa. Chwilę później, kiedy chłopak się uspokoił, kontynuował :
-Dzięki, naprawdę zdenerwowała mnie ta sytuacja - powiedział.
-Nie ma sprawy - odparła uśmiechnięta.
Jedną sprawą, której nie rozumiem jest zachowanie Lary. Nigdy się tak nie zachowywała. Może nie warto próbować się z nią kontaktować dopóki nie wróci? - zaproponowała.
-Masz rację, jak przyjedzie, to pójdę osobiście do jej domu i poproszę ją o wyjaśnienia.
Po śniadaniu przyjaciele poszli na spacer do parku. Po drodze spotkali Adama - wysokiego, umięśnionego chłopaka o bujnych, brązowych włosach i dużych, zielonych oczach, który szedł ze swoją dziewczyną Amandą. Luizie od dawna podobał się spotkany nastolatek. Szalała za nim od piątej klasy podstawówki, lecz ten nigdy nie zainteresował się nią. Rozmawiała z nim kilka razy tylko wtedy, gdy chłopakowi nie chciało się odrabiać lekcji z polskiego. Zawsze, kiedy ją prosił o zrobienie pracy domowej, ona nie zdawała sobie sprawy, że Adam ją wykorzystuje, jak zahipnotyzowana.
-Cz-cześć - rzuciła Luiza, przyglądając się chłopakowi.
-Siema laska - usłyszała od przystojnego chłopaka.
Para zakochanych poszła dalej, mijając przyjaciół.
-Jaki on jest cudowny... - wzdychała zauroczona dziewczyna.
-Lui, nie widzisz, że to pusty, bogaty koleś?! Weź się obudź, on cię tylko wykorzystuje - powiedział zdenerwowany Eryk.
-Nieprawda, nie znasz go...
-A ty go znasz? Chodzisz z jego zeszytami i odrabiasz za niego lekcje, tak nie można!
-Może i nie, może i tak. Moja sprawa, co robię... - powiedziała zażenowana Luiza.
-Oj, przepraszam. Nie chciałem cię urazić, lecz chronić. Jesteś moją przyjaciółką i przeszkadza mi, gdy jakiś koleś tak cię traktuje... Chodź tu do mnie - powiedział przybliżając do siebie kumpelę i całując ją w policzek.
Dziewczyna zarumieniła się.
Wrócili z powrotem do jej domu. Eryk schował swoje rzeczy do plecaka, po czym wyszedł żegnając się z nią. W czasie, gdy jechał z rodzicami do swojego domu, krążyły w jego głowie przeróżne myśli, jednak najbardziej przeważały te o jego przyjaciółce. Nie mógł się skupić, kiedy przypominał sobie, co się wydarzyło poprzedniego dnia. ''Jej delikatne,mocno różowe wargi dotykały moich ust... - myślał - piękne niebieskie oczy spoglądały w moje... Chwila, o czym ja myślę?! To niedorzeczne! '' - powiedział cicho przerywając namiętne myśli. Miał nadzieję, że szybko o tym zapomni, jak poleciła Luiza, w końcu są przyjaciółmi...


1 komentarz:

  1. Super opowiadanie ! Masz do tego talent! :3
    Zapraszam do mnie ! kapciowe-rozkminki.blogspot.com ;3

    OdpowiedzUsuń